Biuletyn Informacji Publicznej
logo75
edytuj
Projekty UE

Dzięki współpracy z WPR w Katowicach możemy zwiększyć liczbę przeszkolonych żołnierzy w zakresie KPP (kwalifikowanej pierwszej pomocy). Czy w zamian pracownicy pogotowia mogą „sobie postrzelać”? Jeśli wstąpią do Wojsk Obrony Terytorialnej, to tak – amunicją bojową również? A w ramach współpracy Brygady z Pogotowiem? Tak, ale amunicją barwiącą. Co to takiego? A o tym także w rozmowie wpr.pl z płk. Pawłem Piątkowskim, dowódcą 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

 

WPR.PL: – Zadowolony jest Pan z tego, że 13. Śląska Brygada Obrony Terytorialnej zawarła umowę o współpracy z Wojewódzkim Pogotowiem Ratunkowym w Katowicach?

Płk Paweł Piątkowski: – Jak najbardziej jestem zadowolony. W zasadzie jest to kontynuacja porozumienia podpisanego przez mojego poprzednika, pierwszego dowódcę 13.ŚBOT, płk. Tomasza Białasa. Poprzez to porozumienie chcielibyśmy to i owo uzyskać od Pogotowia, ale w zamiana tym i owym zrewanżujemy się.

To czego Pan oczekuje od Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego?

– Przed wszystkim chciałabym, i myślę że tutaj już doszliśmy do pewnych ustaleń, by wspólnie z WPR w Katowicach przeprowadzić szereg szkoleń KPP, czyli kwalifikowanej pierwszej pomocy. Trzeba wiedzieć, że w każdej sekcji lekkiej piechoty potrzebni są medycy: ratownicy i starsi ratownicy. I te osoby muszą być po kursie KPP. Tu muszę przyznać, że w Wojsku Polskim możliwości w tej mierze są ograniczone, bo są ograniczone są liczby stanowisk na takich kursach. Zatem obecnie w systemie kursowym Wojska Polskiego nie ma możliwości przeszkolenia ratowników medycznych ponad ustalone limity. Dzięki współpracy z WPR możemy zwiększyć liczbę przeszkolonych żołnierzy w zakresie KPP.

Dodać należy, że wojskowy system szkoleń medycznych nie bardzo dostosowany jest do specyfiki WOT. To znaczy: żołnierze WOT szkolą się w dni wolne od pracy, a w tym czasie wojskowe ośrodki szkolenia nie pracują. A jeśli zachodzi potrzeby pracy w takie dni, to pojawią się nadgodziny i to, co z nimi jest związane. Natomiast pogotowie ratunkowe pracuje na okrągło, więc szkolący są cały czas na stanowiskach.

Pół żartem, pół serio: można byłoby powiedzieć, że Państwowe Ratownictwo Medyczne, pogotowia ratunkowe są w większej tzw. gotowości bojowej niźli wojsko?
– Powiem tak: w stosunku do jednostek, które są formowane, to pewnie tak. Jednak w stosunku do jednostek, to wojsko i pogotowie funkcjonują na tym samym poziomie gotowości. Współpraca z WPR w Katowicach będzie dla nas procentować wyszkoleniem naszych żołnierzy w zakresie KPP, a po drugie: recertyfikacja już posiadanych uprawnień do KPP. A po trzecie: zdobywaniem doświadczenia, bo takie najlepiej zyskuje się przez praktykowanie w pogotowiu ratunkowym. Mam nadzieję, że będzie taka możliwość zdobywania doświadczenia przez żołnierzy 13. ŚBOT. Wiem, żeby taką praktykę zdobywać w zespole ratownictwa medycznego, to nie wystarczy skończyć kurs KPP. Jednak sam kontakt szkolonych ze szkolącymi ich czynnym ratownikiem medycznym, członkiem ZRM, to już dla tych pierwszych w dużej mierze jest osiągnięty wyższy stopień praktyczny.

W programie szkolenia podstawowego żołnierzy WOT są zajęcie z udzielania pierwszej pomocy
– Tak, ale nie w pełnym, że tak powiem, wymiarze. A przede wszystkim nie mamy uprawnień do wystawiania świadectw, a takie prawo ma pogotowie ratunkowe.

To już mamy ustalone, czego WOT oczekuje od WPR. To teraz proszę powiedzieć, co WOT da WPR i jego pracownikom?
– Myślę, że większość chciałby mieć podstawową wiedzę z zakresu wojskowości, zarówno teoretyczną i praktyczną. Począwszy od tego że zostaną zainteresowani pracownicy WPR w Katowicach zostaną uświadomieni w tym, czym jest wojsko, jakie są jego zadania, jakie zadania ma WOT, jakim sprzętem dysponuje. Tak w teorii, jak i w praktyce...

Panie pułkowniku, mogą być tacy, którzy chcieliby sobie postrzelać? I co, będą mogli sobie postrzelać z Grota?
– Nie postrzelają sobie ostrą, bojową amunicją. Z taką można ćwiczyć decydując się na służbę w WOT i odpowiednie szkolenie. Od jakiegoś czasu w wojsku do szkoleń używa się także tzw. amunicji barwiącej. I w tym przypadku możliwe jest zorganizowanie takich ćwiczeń dla „chcących sobie postrzelać”.

Amunicja barwiąca. Co to takiego?
– Są specjalne zamki do broni używanej w Wojsku Polskim przystosowane do takiej amunicji, która zamiast pocisku penetrującego ma element zawierający farbę – czerwoną lub niebieską. Najczęściej tę ostatnią. Strzela się z niej, jak z ostrej amunicji. Jest odrzut, huk i tak dalej. Tylko trafiony cel jest zabarwiony,  farbę można łatwo zmyć wodą, a szkolący się z użyciem takiej broni, bez problemu poradzi sobie później ze strzelaniem z „prawdziwej” amunicji.

Ciekawie i atrakcyjnie wygląda taka propozycja. Można założyć, że byłyby nią w WPR zainteresowane nie dwie czy pięć osób. Ok. Poczekajmy na rozwój zdarzeń. A po ostatniej wizycie w Pogotowiu, to rekruterzy ile osób przekonali „do woja”?
– Przedstawialiśmy WOT i 13. ŚBOT dwóm grupom pracowników WPR. Przekonaliśmy do wstąpienia w szeregi WOT siedem osób. Mam nadzieję, że po tym, jak inni przeczytają tę rozmowę, to chętnych przybędzie. Jest też tak, że ci, którzy pójdą do WOT, zobaczą „z czym to się je”, to dzielą się takimi spostrzeżeniami z innymi. I niektórzy z tych, co to wysłuchali takich opowieści, decydują się, by też zostać żołnierzami – żołnierkami też, bo w WOT kobiety stanowią ok. 30 proc. stanu 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej...

Edytuj
WPR Katowice
Zobacz także
Dyspozytornie
Jednostki terenowe
Rejony
Kursy medyczne